Dziś podejdźmy do tematu latania trochę przewrotnie. Po spędzeniu w 2016 roku w powietrzu 672 godzin przyszło mi się zmierzyć z różnymi ciężkimi przypadkami. Jak wiemy nie ma głupich pytań. Czasem jednak zastanawiam się czy na pewno. 


Emirates oferuje inne usługi niż tańsze linie lotnicze: mamy koce i słuchawki, które czekają na siedzeniach, bezpłatne filmy, seriale i muzykę, dostęp do widoku z kamer, które pozwalają oglądać start, lot i lądowanie z nowej perspektywy, a w zależności od samolotu jest też wi-fi, usługi sieci komórkowych, telewizja na żywo. Dodatkowo jedzenie, picie i alkohol jest za darmo. 


Część pasażerów leci z Emirates po raz pierwszy- są zachwyceni ofertą produktów, z których mogą skorzystać, dopytują czy wino na pewno jest darmowa, zadają różne  pytania, bo po prostu pierwszy raz widzą to i owo na pokładzie. Druga grupa to pasażerowie, którzy też lecą po raz pierwszy, ale w związku z tym, że jest za darmo postanawiają wypić i zjeść ile tylko się da, dodatkowo wymagają dwóch dodatkowych kocy, zabawek dla dzieci, nawet jeśli podróżują bez nich, a także wołają stewardessę żeby podała im chusteczkę do nosa nawet jeśli siedzą obok toalety, w której jest ich w bród. Trzecia grupa to mili stali klienci, nie warto wiele o nich pisać, latają pewnie więcej niż ja. Czwarta to z kolei ludzie, którzy mają już kilka lotów na swoim koncie i postanawiają np. zwrócić mi uwagę, że nudzą się podczas lotu i powinniśmy zapewnić im uwaga: książki. Tak drukowane tomy książek są w samolocie dużo lepsze niż najnowsze filmy i playlisty dostępne na ekranie tuż przed tobą. 

Do sedna jednak! Postanowiłam umieścić w tym poście krótkie praktyczne rady jak nie być pasażerem z koszmaru. Dlaczego cabin crew proszą pasażerów o dane rzeczy i dlaczego są one istotne. Przejdziemy przez ten proces razem, od samego wejścia na pokład. Proszę wyposażyć się w minimalną dawkę poczucia humoru, nie mam zamiaru nikogo obrazić, a może uda mi się niektóre niejasności wytłumaczyć.

Boarding

Moment wejścia na pokład. Ktoś stoi przy wejściu i pyta o bilet, przecież sprawdzali ci go już 5 razy na lotnisku, niezadowolony wyciągasz go z kieszeni. Dlaczego obsługa pyta cię o bilet przy wejściu skoro sprawdziły go już inne osoby na lotnisku? Dlatego, że to my odpowiadamy za bezpieczeństwo danego samolotu, chcemy być w 100% pewni, że kierowca autobusu nie pomylił się i nie zawiózł na niewłaściwy lot – tak, to się zdarza. 


Wszedłeś już i szukasz miejsca, nie odrywasz wzroku od biletu i nie zauważasz kiedy mówię ci dzień dobry. Po pierwsze jestem tu też po to żeby ułatwić ci życie- znam ten samolot na wylot, powiesz mi gdzie siedzisz, a ja zaoszczędze ci kłopotu. Są też i tacy, którzy przemierzą całą kabinę nie patrząc na wyraźnie wyrysowane numery i na samym końcu samolotu zauważają, że ich miejsce jest z przodu. Wtedy oczywiście muszą w niezadowoleniu czekać aż przejdzie cała reszta pasażerów, bo nawrotka w samolocie nie jest taka łatwa, szczególnie jeśli to Airbus a380, a pasażer doszedł już do rzędu 85. Odrobina skupienia to chyba klucz do sukcesu.

“Daj mi wodę”- pomijam już kwestię proszę, dziękuję i innych takich. Ja stoję na środku tej kabiny z jakiegoś powodu, pomagam tym zagubionym, staram się logicznie rozlokować bagaż, zamieniam w miarę możliwości miejsca by rodziny mogły siedzieć obok siebie. Jednym ciągiem wchodzi tu około 400 osób, a ja o dziwo nie mam tej wody przy sobie. Muszę przejść drogę do kuchni i wrócić- ale jak mam się przebić przez tłum ludzi? Czy jest opcja żeby poczekać aż wszyscy wejdą? 


“Wsadź tam moją walizkę”- to zdarza się na każdym locie, facet mówi do mnie, że ma ciężką torbę. Kochani panowie, ja jestem kobietą, a was jest w mojej kabinie około 50ciu, każdy z was ma ze sobą walizkę, która waży około 10 kg. Ta walizka została przez was zapakowana, przetransportowana do lotniska, przez lotnisko, do samolotu, jak to się dzieje, że w tym ostatnim momencie tracicie wszystkie siły i liczycie na moją pomoc- nawet nie pomoc, ale moją usługę podsadzacza walizek? Jakoś przy wyjściu nigdy nikt nie ma z tym problemu! 🙂

Dobra rada- wejdź na pokład, wsadź dużą walizkę do miejsca nad głową, usiądź. To pozwoli wszystkim pasażerom rozlokować się na miejscach, a nam zamknąć drzwi i wylecieć na czas. Ty nie będziesz spóźniony i wszyscy będą szczęśliwi. Przed wylotem jest jeszcze mnóstwo czasu, wtedy możesz zdjąć kurtkę, schować paszport, szukać słuchawek, przewijać dziecko, zmieniać buty, przebierać spodnie, a nie wtedy kiedy stoi za tobą zniecierpliwiony tłum.


Wszyscy siedzą, rozdaliśmy wam menu na ten lot, rozdajemy też zabawki dla dzieci (tak, takie cuda są w Emirates). Nie- nie możesz dostać zabawki dla dziecka swojej przyszywanej siostry, której tu akurat nie ma- nie wiem ile dzieci jest przede mną, a chciałabym każdemu z nich dać coś fajnego- jeśli będę miała nadwyżkę na pewno do ciebie wrócę. Nie wróciłam? To dlatego, że ilość małych pasażerów na pokładzie stale rośnie, nie dlatego, że jestem niemiła. Gdybym rozdała te zabawki każdemu dorosłemu, który o nie pyta, nie zostałoby zupełnie nic dla dzieci.

Zabezpieczenie kabiny

To jedno z ważniejszych dla mnie zadań, przygotowuję moją część kabiny do startu. Trochę teorii: start i lądowanie to statystycznie najbardziej niebezpieczne części każdego lotu. Dlaczego? To w tych fazach najbardziej prawdopodobny jest jakiś błąd, bardziej odczuwalne są też ruchy samolotu, my chcemy żebyście siedzieli bezpiecznie na miejscach, reszta kabiny ma być z kolei gotowa na ewentualną ewakuację. Tak, musisz zapiąć pas- koniec tematu. Inne sprawy mogę opisywać bardziej, ale poczytajcie sobie o tym, czy większe szanse przy ewentualnej katastrofie ma osoba, która poleci do sufitu, czy ta zapięta w pasy, utrzymująca wskazaną pozycję ciała. Tak, twoje dziecko też musi zapiąć pasy, nawet jeśli jest małe, nie słucha, nudzi się, nie może “usiedzieć”, nawet jeśli na twoim ostatnim locie nie musiało. Ja biorę na siebie odpowiedzialność za wasze bezpieczeństwo. Ty weź na sobie odpowiedzialność za wytłumaczenie własnemu dziecku, że musi mnie posłuchać.

“Dlaczego muszę złożyć stolik, ustawić fotel w pozycji pionowej?” Czy chciałbyś wybiegać z samolotu, w którym osoba przed tobą ma w pełni rozłożony fotel? Czy uważasz, że będziesz szybszy próbując w stresie i pośpiechu poradzić sobie ze stolikiem i torbą na twoich kolanach? Tak myślałam.

“Dlaczego przy ewakuacji nie mogę wziąć ze sobą torby? Mój laptop był bardzo drogi, tam jest mój paszport.” Cenisz sobie swoje życie? Cenisz życie ludzi za tobą? A moje, stewardessy, która wychodzi ostatnia? Prawidłowa ewakuacja całego samolotu powinna trwać 90 sekund, wtedy jest ona najbezpieczniejsza. Pomyśl, że samolot się pali, jak szybko ten ogień zająć może całą elektronikę i paliwo lotnicze. W tym czasie wolisz być na zewnątrz, a nie szukać w stresie swojej torby. 

Dlaczego przed lądowaniem załoga zabiera mi koc i słuchawki? Dlatego, że to kolejna przeszkoda na drodze twojej efektywnej ucieczki.

“Siedzę na miejscu przy wyjściu ewakuacyjnym, mam więcej miejsca na nogi, ale nie mogę mieć przy sobie podczas startu i lądowania torby, a stewardessa zbiera wszystko, co znajduje się na podłodze- dlaczego?” Właśnie tę trasę obierze uciekający tłum w przypadku ewakuacji, najmniejszy papierek, koc, torba to potencjalne przeszkody. Przypominam- 90 sekund.

Lot

Najgorsze mamy już za sobą. Na naszych lotach zaraz po starcie włączamy piekarniki, przygotowujemy bary i wszystko, co zaraz wjedzie do kabiny. “Za ile będzie obiad- jestem głodny!” Za tyle za ile się podgrzeje. W samolocie nie ma kuchni, wcześniej przygotowane i zamrożone produkty wstawiamy do specjalnych piekarników na określony czas. 

“Dlaczego nie macie dla mnie nic wegetariańskiego, nie zamówiłem takiego dania co prawda przed lotem, ale powinniście mieć więcej na pokładzie.” Nie mamy. Mamy dokładnie tyle posiłków ilu jest pasażerów, dania specjalne (wegetariańskie, wegańskie, bez laktozy, glutenu..) trzeba zamówić przed lotem.


“Jak to skończył się kurczak?” Bywa i tak- w menu dwie potrawy do wyboru, a ty zostajesz tylko z wołowiną. Pasażerów jest 400, a rozkład posiłków to 50/50, niestety wszyscy w pierwszych rzędach wybrali kurczaka- czy mam teraz wyjść i na niego zapolować? To jest samolot, jeśli przeprosiłam to znaczy, że serio nic nie mogę zrobić.

“Wypiłem już 12 heinekenów w końcu są darmowe, dlaczego nie mogę wypić tych kolejnych czterech? Co prawda ledwo już mówię, nie mogę znaleźć też swojego miejsca, ale zapłaciłem przecież za bilet!” To tak nie działa- my musimy bezpiecznie sprowadzić cię na ziemię, jeśli nie słuchasz naszych komend to wydaję mi się, że starczy na dziś.


“O włączył się sygnał zapiąć pasy- to świetny czas na pójście do toalety!”. Dlaczego zwracam ci uwagę? Ten koleś, który prowadzi tę brykę widzi z przodu trochę więcej. Jeśli on mówi, że zapinamy pasy, to znaczy, że nie dyskutujemy i zapinamy pasy. Jesteś dorosły, dasz radę trochę wytrzymać. Wierzcie mi, że są takie regiony, w których turbulencje są silne, czasem też niespodziewane. Kapitan woli włączyć “seatbelt sign” wcześniej, niż później mieć na sumieniu ciebie, który podleciałeś do sufitu i złamałeś sobie nogę. Tak, to się zdarza. 

Wniosek z tej całej litanii jest jeden. W czasach gdy zwykłe samoloty z klasą ekonomiczną wyglądają luksusowo i czujesz się w nich jak w domu, pamiętaj, że w domu nie jesteś. Jesteś na wysokości 40000 stóp, a tu może zdarzyć się wszystko. Jednak jeśli będziesz nas słuchał, prawdopodobieństwo tego, że podróż minie ci miło zwiększa się o 150% 😉

Advertisements