Jakiś czas temu (bardzo dawno) polecałam wam moje ulubione knajpki i jakieś podstawowe rzeczy, które można robić w Dubaju. Teraz zaliczyłam już wizytacje mamy, męża, najlepszej przyjaciółki i w ogóle znajomych i mogę powoli przebranżowić się w przewodnika turystycznego. Postaram się zebrać ciekawe, podstawowe, ale też niesztampowe miejsca koniecznie do odwiedzenia w Dubaju i Abu Dhabi, podpowiedzieć wam jak się tam dostać, ale też jakie atrakcje omijać.


Dubaj w 1 dzień

Bywa i tak, że wielu osobom wypada dłuższa przesiadka w Dubaju i pojawia się pytanie- co zobaczyć? Moim zdaniem w 24h jest kilka miejsc, które da się ogarnąć, a które dadzą wam ogólny pogląd na miasto.

Burj Khalifa + fontanny w Dubai Mall

Może jest to mega sztampowe, ale każda osoba, która mnie tu odwiedziła potwierdza, że zrobiło na niej wyjątkowe wrażenie. Wjazd na Burj Khalifę, czyli najwyższy budynek na świecie to koszt 130 dirhamów(około 150zł), koniecznie wykupcie go na oficjalnej stronie, co najmniej 24h przed planowaną wizytą, w innym wypadku wjazd kosztuje aż 500AED. Macie dwie opcje- obie są super, albo dzień, albo wieczór. Każda z opcji ma plusy i minusy. Dzień to przepiękne widoki na pustynię wokół ogromnych wieżowców i błękitną wodę w basenach, w których odbywa się pokaz fontann, noc to z kolei światła budynków i ulic, plus podświetlone fontanny widoczne z góry co 30 minut. Ja jednak wybieram widok dzienny- polecam wybrać się o 13-13.30 wtedy właśnie odbywają się 2 popołudniowe pokazy fontann.

Koniecznie same fontanny trzeba zobaczyć też z dołu, dopiero tu widać jak wysoko wyrzucana jest woda i słychać dokładniej podkład muzyczny. Zamiast tłoczyć się ze wszystkimi zaraz przy wejściu, pójdźcie spacerkiem w prawo, bliżej samej Burj Khalify. Dodatkowo około 10-15 minut przed samymi fontannami, na Burj Khalifie zobaczycie jak światełka układają się w przeróżne wzory.

Dubai Marina

Z Dubai Mall łatwo dostać się metrem do Mariny. Przystanek Damac Properties i krótki spacerek zaprowadzi was do najładniejszego miejsca w całym Dubaju. Łodzie, jachty, najwyższe budynki, lazurowa woda i setki restauracji wzdłuż promenady. Macie ochotę na bar i widok z góry- Pier 7 i ostatnie piętro, opiekanego kurczaka- Nandos, koreańskie bbq- Shogun. Znajdziecie też dużo tradycyjnych arabskich knajp z sziszą i jedzeniem zupełnie nie w moim stylu;) 

JBR

Z Mariny przyjemny spacer dzieli was od JBR- czyli najładniejszej w mieście publicznej plaży z kolejną promenadą pełną restauracji. Jumeirah Beach Residence i The Walk, bo takie są ich długie nazwy, to super miejsce na kolację wieczorem i długie plażowanie w ciągu dnia. Znajdziecie tu świetne knajpki śniadaniowe, makaroniki z Laduree, stoiska z watą cukrową i lodami- no generalnie, czego dusza zapragnie.

Tyle zdążycie zrobić w 24h, nie przyspieszymy metra, nie zmienimy odległości, a jeśli zamiast biegać macie ochotę miło spędzić czas- to jest plan dla was. Jeśli jednak w Dubaju macie więcej czasu, możecie czytać dalej.

Niestandardowy Dubaj

City Walk

Kolejne centrum handlowe, w nowoczesnej dzielnicy pełnej architektonicznie dopracowanych mieszkań. Centrum handlowe inne niż wszystkie, bo jakby odwócone- chodzi się tu bardziej na zewnątrz, po uliczkach udających europejskie małe ulice centrum miasta. Sklepy są ‘na bogato’, ale samo miejsce słynie z grafitti, widoku z daleka na Burj Khalifę i przepysznych knajp. Warto się wybrać na lunch i spacer. Przygotujcie aparaty, bo to miejsce jest jak to mówią ‘picture perfect’.



Gold and spice souq

Teraz odwiedzimy bardziej tradycyjną część Dubaju. Souq oznacza targ, a to z czego słynie Dubaj to tanie złoto i przyprawy. Wybór jest ogromny. Jeśli chcecie się tu dostać metrem: jedziecie czerwoną linią w kierunku Rashadiya, wysiadacie na stacji Union, przesiadanie się na linię zieloną w kierunku Souq i dojeżdżacie do stacji Al Ras, stąd już tylko krótki spacer małymi uliczkami i jesteście na miejscu. Obok ciągnie się kanał pełen łódek i tramwajów wodnych, czyli Abra. Warto znaleź trochę czasu żeby posnuć się po wąskich uliczkach, wchodzić do małych sklepików, targować się i odkywać arabskie smaki. Złoto i diamenty są znacznie tańsze niż w Europie- trzeba tylko wiedzieć jak umiejętnie zejść z początkowej ceny. Przyprawy są przepięknie wystawione, można je kupować na gramy, albo wcześniej zapakowane, o części z nich słyszałam pierwszy raz dopiero tu na miejscu. Zazwyczaj sprzedawcy chętnie opowiadają do czego dana przyprawa służy, jak z nią postępować, ile dodawać do określonych dań, częstują też arabskimi czekoladkami (które są przepyszne) i daktylami.


Al Bastakiya

Kiedy już zakończycie zakupy znajdźcie port tramwajów wodnych żeby za 1 dirhama przepłynąć na drugi brzeg. Tam znów pieszo pośród kolejnych straganów udajcie się koniecznie do artystycznej dzielnicy Al Bastakiya. Na wejściu znajduje się Arabian Tea House- przepięknie urządzona restauracja z tradycyjnym jedzeniem! Potem wędrówki wśród kolejnych małych uliczek, tym razem pełnych jeszcze bardziej tradycyjnej sztuki i ceramiki.


Atlantis the Palm

Najlepszy park wodny, w którym kiedykolwiek byłam. Rozrywka na cały dzień, bez względu na wiek. Zjeżdżalnie ustawione pionowo, tak szybkie, że zapiera dech, inne z kolei w otwartym tunelu, wokół którego pływają rekiny, niekończące się spływy pontonami i przepiękna plaża.

Abu Dhabi

Były plaże, targi, restauracje i centra handlowe, mieliście szanse na zakupy, jedzenie i zwiedzanie. Teraz czas na docenienie tego co najbardziej kształtuje arabską kulturę czyli Islamu. Ja wiem, że w Polsce to kontrowersyjny temat, jednak kiedy już zdecydowaliście się na wakacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich warto chociaż na podstawie największego meczetu zrozumieć o co chodzi. Grand Mosque, bo tak on się nazywa to przepiękny, biały budynek, pełen ornamentów nawiązujących do świata roślin. 

Jednak jak tu dojechać? Możecie wynająć samochód- sam wynajem nie jest drogi a ceny paliwa to po prostu żart. Jeśli jednak nie chcecie bawić się w karty kredytowe, zawsze możecie wybrać busa. Busy odjeżdżają ze stacji IBN Batuta, jednej z ostatnich stacji metra, co pół godziny. Przejazd w jedną stronę to koszt 20 dirhamów, a zapłacić można tą samą kartą, której używać będziecie w dubajskim metrze. Przejazd trwa 1,5h, autobus jest nowoczesny, wygodny i klimatyzowany. Wysiadacie w samym centrum Abu Dhabi, samo miasto uważam za nieciekawe- wygląda na starsze i bardziej zaniedbane niż Dubaj. Są tu oczywiście ładne miejsca, możecie na przykład odwiedzić Emirates Palace i wypić kawę z 24karatowym złotem za 70zł, ale ja nie jestem wielką fanką tego miasta. 


Z dworca autobusowego w Abu Dhabi możecie dojechać taksówką, albo miejskim autobusem. Meczet jest nie do opisania słowami, wizyta przynosi wyciszenie i zrobiła wrażenie na każdym, którego tam zabrałam.


The last exit

Jeśli jednak do Abu Dhabi wybierzecie się samochodem w drodze powrotnej koniecznie zatrzymajcie się w niesamowitym miejscu stylizowanym na amerykańską jadłodajnię, pełnym kolorowych food trucków serwujących burgery, naleśniki, kurczaki, owoce morza- no same pyszności!

Advertisements